<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>tomroad</title>
	<atom:link href="http://www.tomroad.pl/?feed=rss2" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.tomroad.pl</link>
	<description>Jeszcze jeden blog WordPress</description>
	<lastBuildDate>Thu, 11 Feb 2010 12:26:30 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Muzyka kiedyś a dzisiaj według moich przemyśleń</title>
		<link>http://www.tomroad.pl/?p=32</link>
		<comments>http://www.tomroad.pl/?p=32#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Feb 2010 12:26:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[elektronika]]></category>
		<category><![CDATA[Gorzów Wielkopolski]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój muzyki]]></category>
		<category><![CDATA[supermarket]]></category>
		<category><![CDATA[Titus]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tomroad.pl/?p=32</guid>
		<description><![CDATA[Spokojnie się wyspałem w poniedziałek. Do pracy całe szczęście miałem się udać popołudniu . Było mi to potrzebne. Udzielam się ze znajomymi na pewnym forum.  Po jego sprawdzeniu dowiedziałem się o imprezie, którą zamierzają zorganizować u kogoś w domu . Zainteresowało mnie to,  gdyż  dawno się z tymi znajomymi nie widziałem, a poza tym dobrze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Spokojnie się wyspałem w poniedziałek. Do pracy całe szczęście miałem się udać popołudniu . Było mi to potrzebne. Udzielam się ze znajomymi na pewnym forum.  Po jego sprawdzeniu dowiedziałem się o imprezie, którą zamierzają zorganizować u kogoś w domu . Zainteresowało mnie to,  gdyż  dawno się z tymi znajomymi nie widziałem, a poza tym dobrze jest od czasu do czasu się odchamić. W międzyczasie leciał sobie Death. Nie ma to jak muzyka tworzona przez Chucka Schuldinera.   Zacząłem w pewnej chwili zastanawiać się na temat muzyki i jej rozwoju . Tylko historia muzyki metalowej pamięta wiele przypadków nagłych zgonów naprawdę wartościowych muzyków. Cliff Burton, Chuck Shuldiner, Aleksander Mendyk, Witek Kiełtyka – to ludzie, którzy z ogromną pasją udzielali się w muzyce wnosząc w nią  wielki  wkład. Łączyła ich niestety przedwczesna śmierć. Spełnia się tutaj jedna rzecz. Najlepsi odchodzą najszybciej. To smutne. Pamiętam swoje pierwsze zetknięcie z płytami  „ Scream Bloody Gore”  oraz „ Leprosy”. Wcześniej czegoś takiego nie słyszałem. Kawałki cechowały się niezwykła surowością brzmienia.  Muzyka cechowała się sporą autentycznością . O ile się dobrze się orientuje ta surowość i autentyczność stanowiła mianownik większości kapel death  oraz  black metalowych.  Wiele kawałków brzmiało jakby je nagrano w garażu na pierwszym lepszym sprzęcie. Później się to wszystko zmieniło. <span id="more-32"></span>W czasach mojego dzieciństwa muzycy metalowi uciekać się zaczęli do brzmień bardziej czystszych, kierowano się głównie techniką, nie było miejsca na pomyłki, że już nie wspomnę o tym, że romansować zaczynali z elektroniką.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-33" title="acid" src="http://www.tomroad.pl/wp-content/uploads/2010/02/acid-150x150.jpg" alt="acid" width="150" height="150" /></p>
<p>Te ostatnie tyczy się chociażby grupy Samael – niegdyś grającą muzykę black metalową. W ostatniej dekadzie obserwuje się tą bezbłędność w nagrywaniu płyt.  Jest to cechą szczególną większości  sceny death metalowej w naszym kraju .  W przeciągu ostatnich 3 lat pojawiło się parę ciekawych wydawnictw. Zaimponował mi ostatni krążek poznańskiej formacji Acid Drinkers, w którego składzie  pojawił się wymieniony wyżej przeze mnie Aleksander „ Olass” Mendyk . Zmotywował Tytusa i resztę do pracy dzięki czemu otrzymaliśmy krążek zatytułowany „ Verses od Steel”. Podsumuje to jako kawał dobrej roboty. Pamiętam moment, gdy będąc w Gorzowie trafiłem na drzwi szklane pewnego supermarketu, na których widniał plakat tej właśnie grupy i ich nadchodzącym koncercie w Poznaniu. Chciałem się nawet wybrać na ten koncert, lecz nie miałem za bardzo kasy, aby  nabyć bilet na koncert i na dojazd.   Udało mi się ich ujrzeć na żywo na XIV Przystanku Woodstock w 2008 . Nie zdawałem sobie sprawy, że koleś wymiatający wówczas  na scenie zejdzie z tego świata parę miesięcy później.  Głupie  uczucie. Na dzień dzisiejszy powstaje wiele kapel, lecz dokonania współczesnych muzyków ( nie tylko w świecie metalowym &#8211; mam na myśli tutaj szeroko pojętą muzykę ) nie dorównują swoim poprzednikom.  Młodzi zakładają dziś kapele, aby  robić showbiznes, a nie ze względu na pasję.  Swoje przemyślenia wkrótce zakończyłem, by udać się do kuchni przygotować papu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.tomroad.pl/?feed=rss2&amp;p=32</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak spędziłem niedzielę po wykładach</title>
		<link>http://www.tomroad.pl/?p=29</link>
		<comments>http://www.tomroad.pl/?p=29#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Feb 2010 11:00:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Doświadczenia i zdarzenia z życia codziennego]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[empik]]></category>
		<category><![CDATA[Friedmann]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[wydawnictwa]]></category>
		<category><![CDATA[zajęcia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tomroad.pl/?p=29</guid>
		<description><![CDATA[W niedzielę na wykładach duchem byłem nieobecny . Czułem się bardzo senny i przysypiałem od czasu do czasu. Cudem udało mi się nakreślić jakieś notatki z zajęć. Zbyt mało czasu przeznaczyłem na sen. Po zajęciach błąkałem się trochę  po Poznaniu.  Swój transport do domu miałem dopiero pod wieczór . Błądziłem po mieście, choć przyznam, że [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W niedzielę na wykładach duchem byłem nieobecny . Czułem się bardzo senny i przysypiałem od czasu do czasu. Cudem udało mi się nakreślić jakieś notatki z zajęć. Zbyt mało czasu przeznaczyłem na sen. Po zajęciach błąkałem się trochę  po Poznaniu.  Swój transport do domu miałem dopiero pod wieczór . Błądziłem po mieście, choć przyznam, że nie było to wcale przyjemne zważywszy na chłód i padający śnieg. W końcu postanowiłem udać się do jakiegoś sklepu. Pomyślałem sobie, że pochodzę po jakimś punkcie handlowym, pooglądam wystawy, a przede wszystkim  się ogrzeję. Zmierzałem więc do Empiku. Po pierwsze znaleźć można tam całkiem przyzwoitą książkę, a po drugie fascynującą płytę, nieraz świeżo po jej wydaniu . Dla każdego coś miłego. Czasami natrafić można na jakąś ciekawą personę podpisującą swoje książki bądź płyty.   Zdecydowałem się  udać właśnie do Empiku. Przez drzwi szklane widać było dość wielu ludzi. Osobiście nie lubię tłoku, ale skoro już pofatygowałem się tam przyjść to wszedłem do środka. Szukałem jakiegoś stoiska z książkami. Po jego znalezieniu przeglądałem  rozmaite  wydawnictwa. Popularnością na dzień dzisiejszy cieszy się niejaki „ Wroniec”, więc myślałem nad tym czy nie nabyć w razie, gdyby nie było zbyt drogie.  Przed moimi oczyma pojawił się moment, gdy zakupiłem pewne książki sugerując się ich popularnością . Myślę tu konkretnie o „Żmij” Sapkowskiego oraz „ Prognozie na XXI stulecie” niejakiego G. Friedmanna. Obie książki zdążyłem przeczytać i wyrobiłem sobie na ich temat konkretne zdanie. <span id="more-29"></span>Wymieniona „ Żmija” w mojej ocenie nie jest taka zła. Losy Pawła Lewarta w Afganistanie służącego w radzieckiej armii posiadającego zdolności parapsychiczne wciągnęły mnie bardziej.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-30" title="54522157.empik" src="http://www.tomroad.pl/wp-content/uploads/2010/02/54522157.empik-150x150.jpg" alt="54522157.empik" width="150" height="150" /></p>
<p>Ten wykreowany przez Sapkowskiego bohater nie przypomina może Geralta z Rivii, zaś książka nie jest tak przesiąknięta  magią i mieczem, rzeczywistość przedstawiona jest dość realistycznie, ale nie zmienia to faktu, że mimo tego książka jest dość interesująca . Autor postarał się o szczegóły, szczególnie w zakresie militariów . Podoba mi się, że tak wiernie odtworzył sytuację świata Radzieckiego w latach 80 – tych XX wieku. Niestety na drugiej wymienionej przeze mnie książce zawiodłem się najbardziej . Autor przedstawił może pewne ciekawe argumenty, początek książki jest naprawdę wiarygodny,  ale  w dalszej części wyszło z tego politicial fiction – takie po prostu gdybanie. Nie ukrywam, że chodziło mi bardziej o fakty. W związku z tym, że świat kryminalny mnie jakoś przyciągnął, tj..zbulwersował postanowiłem wgłębić się w jakąś konkretną lekturę traktującą właśnie na ten temat.  Moje poszukiwania nie trwały jednak długo . W swoje dłonie wziąłem książkę zatytułowaną „  Najbardziej tajemnicze morderstwa” traktującą o morderstwach na przestrzeni wieków. Opisywane są motywy zbrodni, przytoczone historię danego osobnika itd.  interesujące . Postanowiłem, że następnym razem zainwestuję w nią będąc w empiku. O ile będzie  rzecz jasna . Łaziłem jeszcze po empiku trafiając na płyty. Spędziłem trochę czasu przeglądając je. W empiku byłem być może jakąś godzinę. Nie mając co konkretnie robić poszedłem na dworzec główny, gdzie czekałem do przyjazdu autobusu. Do jego przyjazdu trochę zmarzłem. W autobusie zdrzemnąłem się  odrobinę .</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.tomroad.pl/?feed=rss2&amp;p=29</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nocując w Rozbracie</title>
		<link>http://www.tomroad.pl/?p=26</link>
		<comments>http://www.tomroad.pl/?p=26#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Feb 2010 17:07:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Doświadczenia i zdarzenia z życia codziennego]]></category>
		<category><![CDATA[delikates]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[Rozbrat]]></category>
		<category><![CDATA[zakupy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tomroad.pl/?p=26</guid>
		<description><![CDATA[Przed przekroczeniem progów Rozbratu postanowiliśmy zagościć w jakimś delikatesie .   Zamierzaliśmy  zaopatrzyć się w coś do szamania  oraz  do picia mając tu na myśli konkretnie jakieś piwko. Wieczorami po mieście jak już parę wpisów temu wspomniałem jest nie do końca bezpiecznie, aczkolwiek tym razem szczęśliwie nie natrafiliśmy na żadnych przyjemniaczków.  Pewna kobieta dzierżąc w dłoni [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przed przekroczeniem progów Rozbratu postanowiliśmy zagościć w jakimś delikatesie .   Zamierzaliśmy  zaopatrzyć się w coś do szamania  oraz  do picia mając tu na myśli konkretnie jakieś piwko. Wieczorami po mieście jak już parę wpisów temu wspomniałem jest nie do końca bezpiecznie, aczkolwiek tym razem szczęśliwie nie natrafiliśmy na żadnych przyjemniaczków.  Pewna kobieta dzierżąc w dłoni siatkę z zakupami otworzyła od wewnątrz drzwi szklane, by odejść w swoją stronę .Po wejściu do środka zrealizowaliśmy swoje zamierzenie. W niesamowitym chłodzie udaliśmy się na miejsce, w którym mięliśmy się przekimać.  Po prawdzie obawiałem się niemiłych przygód w Rozbracie .<span id="more-26"></span> Sam budynek, który zaadaptowany został przez squotersów zrobił na mnie średnie wrażenie.  Także  w jakimś tam stopniu było tam chłodno.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-27" title="Rozbrat" src="http://www.tomroad.pl/wp-content/uploads/2010/02/Rozbrat-150x150.jpg" alt="Rozbrat" width="139" height="139" /></p>
<p>Mieszkało tam na dobre jakieś 20 osób. Szczerze mówiąc gdyby nie wizyty szumiących skinów od czasu do czasu  bądź  pijaczków pokroju tych którzy żebrają o datki na pekapie nawet by uszło. Wypiliśmy parę piw przygryzając chipsami. Omawialiśmy różne sprawy związane ze współczesnymi strukturami społecznymi.  Wynikało to końcowo z wcześniejszym pochwaleniem się książką, którą niedawno się przeczytało . Nikt też specjalnie do nas nie przyszedł. Mieszkańcy Rozbratu od czasu do czasu się pojawiali opowiadając co nieco o historii tego budynku, walce z władzami miasta chcącymi zburzyć budynek prowadząc swoją politykę.  Spędziliśmy interesującą noc pod względem poruszanych tematów . Po kilku godzinach dyskusji usnąłem. Zbudziłem się po 10.00. Pozbieraliśmy się i jakoś pół godziny później byliśmy już na mieście.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.tomroad.pl/?feed=rss2&amp;p=26</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kończąc zaczęty wcześniej temat &#8211; subkultury cz. 2</title>
		<link>http://www.tomroad.pl/?p=13</link>
		<comments>http://www.tomroad.pl/?p=13#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Feb 2010 12:20:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[blokersi]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[KFC]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[skinhead]]></category>
		<category><![CDATA[subkultury]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tomroad.pl/?p=13</guid>
		<description><![CDATA[Pracę, którymi musiałem się zająć uporałem się dość sprawnie . Zdecydowałem, że zajmę się doczytaniem tej książki w wolnym czasie. Miałem trochę wolnego czasu. Po przeczytaniu całej książki  moja własna wiedza na temat subkultur poszerzyła się znacząco. Doszedłem  również  do pewnego wniosku. Subkultury powstają i przemijają chowając się w cień. Jeszcze w poprzedniej dekadzie niczym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pracę, którymi musiałem się zająć uporałem się dość sprawnie . Zdecydowałem, że zajmę się doczytaniem tej książki w wolnym czasie. Miałem trochę wolnego czasu. Po przeczytaniu całej książki  moja własna wiedza na temat subkultur poszerzyła się znacząco. Doszedłem  również  do pewnego wniosku. Subkultury powstają i przemijają chowając się w cień. Jeszcze w poprzedniej dekadzie niczym dziwnym i niecodziennym było spotkać kolesia z długimi piórami  lub  irokezem. Królował punk rock i metal. Młodzież dość często tego właśnie słuchała. To właśnie zachodowi zawdzięczać można punk rock, metal i cały ten ruch hipisowski . W polskich realiach oba ruchy miały idealna bazę. Sytuacja w kraju zmuszała szarego człowieczka bez przyszłości do refleksji. Sprzeciw na panujące wówczas realia przejawiał się w konkretnim wyglądzie bądź  muzyce, która była wówczas tworzona. Wiele koncertów i festiwali była w świetle panującego wówczas prawa nielegalna. Nie zmieniało to faktu, że i tak pojawiali się na nich młodzi buntownicy. Przyznam się, że miało to sens.  Młodym buntownikom chodziło wówczas o coś konkretnego . Zarówno metalowcy jak i  także  punki postrzegani byli przez społeczeństwo jako margines społeczny i ludzie bez przyszłości. Tyle o nich. Z zachodu przybyła jednak w latach 90  następna  moda. Był nią hip hop. W Polsce zapoczątkowany przez tak zwany New York style. Kumulujący się słuchacze disco polo i późniejszego hip hopu stworzyli kolejną grupę społeczną, którą najczęściej nazywa się dresami. Swoją nazwę zawdzięczają ubiorowi. Dresiarze w oczach społeczeństwa nie stanowią większego problemu. Przynajmniej nie są na tyle groźni jak metali i punki ( które powoli ustępują kolejnym powstałym subkulturom ) . Oczywiście moje ostatnie zdanie należy traktować ironicznie. <span id="more-13"></span>Niestety co się bardziej obserwuje w większych skupiskach ludzkich większość przestępstw na tle rabunkowym, seksualnym czy też nadzwyczajne pobicia dokonywana jest przez owych dresiarzy.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-14" title="blokers" src="http://www.tomroad.pl/wp-content/uploads/2010/02/blokers-150x150.jpg" alt="blokers" width="150" height="150" /></p>
<p>Szczerze mówiąc nie ma większych czynników, które katalizują ich agresję . To znaczy potencjalnie są mając na myśli biedę czy  brak perspektyw, lecz rasowi dresiarze pochodzą zarówno z biednych i patologicznych rodzin jak i również z „dobrych domów”, że tak to ujmę. Mi samemu ciężko jest powiedzieć czy napotkany ćwierćinteligent rozwalający drzwi szklane dworcowego KFC jest dresem czy może blokersem. Blokersi, drechy i skinheadzi ( którzy posiadają jakąś tam ideologię, a konkretnie uwielbienie narodu, patriotyzm, ale także skrajny nacjonalizm, rasizm. Wielu z przedstawicieli skinhead nie kryje się ze swoją fascynacją ideologią faszystowską ) przejawiają skłonności do popełniania przestępstw. Wielu z nich łączy się w formy zorganizowane tworząc tym samym gangi. Pisze może w tym momencie mniej obiektywnie. Zdaje sobie sprawę, że nie każdego słuchacza hip hopu to dotyczy. Piszę to już na podstawie własnych obserwacji . Nie wspomniałem też o rastafarianach, którzy jakby się przyjrzeć mają całkiem sporo wspólnego z hipisami. Przede wszystkim są ludźmi pokojowo nastawionymi, cenią sobie spokój. Wielu czołowych przedstawicieli muzyki reggae pochodzi z Jamajki. Wielu z was pewnie kojarzy postać tragicznie zmarłego Boba Marleya, który przeniósł tę muzykę poza obszar swojej rodzimej Jamajki. Miłośników reggae poznać można chociażby po noszonych dredach. Tak jak już wspomniałem na początku wpisy przemiany w sferze subkultur miały już miejsce. Ostatnia dekada to przede wszystkim całkowita dominacja muzyki hip hop w radiu, telewizji i co za tym idzie wzrost znaczenia subkultury” dresów” i „ blokersów”. Ostatnie lata to również pojawienie się Emo.  Niewiele ma to jednak wspólnego z pierwotnym nurtem . Przede wszystkim Emo, które pojawiło się w ostatnich 5 latach to zwykła ucieczka do świata mody. Nie ma w tym większego sensu. Myślę, że udało mi się osiągnąć swój cel jakim było przybliżenie kwestii subkultur.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.tomroad.pl/?feed=rss2&amp;p=13</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozważania kwestii subkultur</title>
		<link>http://www.tomroad.pl/?p=10</link>
		<comments>http://www.tomroad.pl/?p=10#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Feb 2010 10:55:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Doświadczenia i zdarzenia z życia codziennego]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[księgarnia]]></category>
		<category><![CDATA[metal]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[subkultury]]></category>
		<category><![CDATA[uczelnia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tomroad.pl/?p=10</guid>
		<description><![CDATA[W ciągu dni roboczych pracuję, by później wypocząć w domu . Pracuję na pół etatu w supermarkecie na magazynie. Wyładowuje z ciężarówek towar, który  potem  wynoszony jest na sklep. W pracy jakoś leci, choć atmosfera jest zwykle  średnia. Próbuje nie zwracać na nią uwagi.  Ostatecznie moim podstawowym zamysłem jest ukończenie studiów, a do tego potrzebne [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W ciągu dni roboczych pracuję, by później wypocząć w domu . Pracuję na pół etatu w supermarkecie na magazynie. Wyładowuje z ciężarówek towar, który  potem  wynoszony jest na sklep. W pracy jakoś leci, choć atmosfera jest zwykle  średnia. Próbuje nie zwracać na nią uwagi.  Ostatecznie moim podstawowym zamysłem jest ukończenie studiów, a do tego potrzebne są niestety konkretne środki . Cel uświęca środki. Pracując na pół etatu nie spędzam całego dnia w magazynie, lecz jedynie parę godzin. Dzięki temu mam czas na to by powtórzyć sobie materiał na zajęcia lub  zająć się czymkolwiek innym. Czytałem sobie książkę zakupioną wcale nie tak dawno  w poznańskiej księgarni.  Autor tej właśnie książki starał się poruszyć temat subkultur dosyć obiektywnie opisując mniej więcej każdą z nich .  Ogólnie subkultura w dosłownym tłumaczeniu tego słowa oznacza pewien margines, odszczepieńców. Wielu ludziom kojarzyła się z obecnością czynników kryminogennych.   Pierwsza znana subkultura pojawiła się w latach 60 XX wieku w USA. Pojawiły się wówczas pierwsze ruchy hippisowskie . Tak jak punki przejawiały pewien bunt przeciwko otaczającej ich rzeczywistości. Oba ruchy ( punki pojawiły się w USA i Wlk. Brytanii w latach 70 ) sprzeciwiały się polityce, wojną, były za pewną swobodą, której im tak bardzo brakowało. To właśnie hippisi na znak sprzeciwu w kwestii poboru do wojska ( trwała wówczas wojna w Wietnamie ) zapuszczać zaczęli długie włosy. Muzycy The Beatles wzięli z nich przykład. I tak właśnie artyści rockowi, a  potem  metalowi zaczęli brać od nich przykład zapuszczając włosy. Punki nie wierzyły w funkcjonalność żadnego systemu ( no future ), aczkolwiek nie są ruchem jednorodnym. W zależności od wyznawanych wartości  oraz  ideologii jakich się wyznaje wyróżnić można punków anarchistycznych  lub  oi ( nazywane również nazi punkami. Najczęściej trzymają się ze Skinami ). Punki często poruszały temat polityki wykrzykując wprost co ich razi. O metalowcach moglibyśmy już powiedzieć w latach 70, kiedy to na listach przebojów pojawiać się zaczęły Deep Purple, Black Sabbath czy Alice Cooper. <span id="more-10"></span>Pierwotni muzycy metalowi wykreowali się na długowłosych wirtuozów opanowując sprzęt oraz  wokal do perfekcji.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-11" title="skin" src="http://www.tomroad.pl/wp-content/uploads/2010/02/skin-150x150.jpg" alt="skin" width="150" height="150" /></p>
<p>Wspólnym przodkiem muzyki metalowej jest zarówno muzyka klasyczna jak i  także  typowy amerykański blues.  Muzyka ewoluowała w bardziej ekstremalnym kierunki. Powstała cała masa podgatunków z thrash ( Metallica, Slayer, Anthrax, Exodus ), death ( Death, Morbid Angel, Grave, Vader ) oraz  Black ( Gorgoroth, Bathory, Emperor ) metalem na czele. Tematyka utworów często oscylowała wokół śmierci, okultyzmu, satanizmu i tym podobne. Obnażała w pełni ciemną stronę ludzkości . Wielu artystów metalowych pozywano za demoralizowanie młodzieży itp. Cenzurowano również kasety z taką muzyką. Cóż za głupota.  Metalowcy w odróżnieniu od hipisów, punków lub skinów nie wyznają żadnej ideologii . W odniesieniu do nich można mówić już o pewnej kulturze. Wyznają podobne zasady, wartości, ubierają się podobnie. Poza tym wspólnym czynnikiem, który ich łączy jest muzyka. Lubią się spotkać w grupie i wspólnie bawić na koncercie.  Solidaryzują się w pewien sposób z zespołami, których muzykę słuchają poprzez wspieranie ich…chociażby kupując ich płyty czy chodząc na ich koncerty. Z tego co widać najwięcej wspomniałem o metalowcach niż o punkach czy hippisach . Proszę mi więc wybaczyć. To pewnie dlatego, że sam słucham takiej muzyki, chodzę na koncerty i bawię się na nich z ludźmi, którzy także  kochają taką muzykę. Przekraczając drzwi szklane nie podejrzewałem, kupię książkę, która aż tak mnie zabsorbuje. Oczywiście streszczam jedynie kwestię subkultur. Nie piszę o nich wszystkiego. O każdej z wymienianych przeze mnie grup młodzieżowych można by spokojnie książkę napisać.  Muszę teraz pójść do sklepu i zająć się porządkami w domu. Mimo wszystko jak tylko się z tym uporam zajmę się kontynuowaniem wątku .</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.tomroad.pl/?feed=rss2&amp;p=10</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wzrastająca przestępczość &#8211; co z nią zrobić ?</title>
		<link>http://www.tomroad.pl/?p=3</link>
		<comments>http://www.tomroad.pl/?p=3#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Feb 2010 15:19:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Doświadczenia i zdarzenia z życia codziennego]]></category>
		<category><![CDATA[Browar]]></category>
		<category><![CDATA[dresy]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[kryminaliści]]></category>
		<category><![CDATA[PKP]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.tomroad.pl/?p=3</guid>
		<description><![CDATA[Przeprowadzany przeze mnie w tym momencie wpis będzie moim pierwszym na jakimkolwiek blogu . Wielu z moich znajomych zdążyło już założyć podobne. Niektóre z nich czyta mi się szczególnie przyjemnie.  Czytanie ich blogów zainspirowało mnie w jakiś sposób do tego, by założyć własnego bloga . Od tej pory będę skrupulatnie opisywał swoje doświadczenia, przemyślenia  oraz  [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przeprowadzany przeze mnie w tym momencie wpis będzie moim pierwszym na jakimkolwiek blogu . Wielu z moich znajomych zdążyło już założyć podobne. Niektóre z nich czyta mi się szczególnie przyjemnie.  Czytanie ich blogów zainspirowało mnie w jakiś sposób do tego, by założyć własnego bloga . Od tej pory będę skrupulatnie opisywał swoje doświadczenia, przemyślenia  oraz  godne uwagi zdarzenia, które danego dnia miały miejsce. W chwili wzbogacania swojego bloga pierwszym wpisem popijam gorącą herbatą . Czytam sobie taki jeden artykuł na temat przestępczości w większych miastach. Obejmuje ona paserstwo, kradzieże z pobiciami  oraz  morderstwa niekiedy. Bohaterami tych czynów są ludzie” spod klatki”. Nazywani są  również  dresiarzami.  Najczęściej poruszają się zwarci .  Stanowią prawdziwą plagę większych miast. Z tego co udało mi się wyczytać zaczynają od zwykłego penerstwa, czyli wyłudzania pieniędzy a kończą na bardziej zorganizowanej przestępczości. Policja jest bezradna. W godzinach nocnych komisariaty takich miast jak Poznań wypełnione są dresiarzami, którzy śmieją się funkcjonariuszom prosto w twarz . Nie jest to żaden wymysł. Wiem to,  gdyż  sam będąc ze znajomymi w Poznaniu natrafiłem na takich ludzi. Jeden człowiek stojąc przed Browarem pytał się czy nie mamy jakiś pieniędzy na wino. Za pierwszym razem nie było w tym nic nadzwyczajnego…ot zwykły żulek. Bardziej dał się nam we znaki, gdy wracaliśmy. W momencie, gdy przekroczyliśmy drzwi szklane natrafiliśmy ponownie na tego dresa.   Nie skończyło się na żadnym pobiciu, pomimo, iż „ żulek” nie krył już swojej agresji i natarczywości . Jestem jednak pewny, że w grupie byłoby zupełnie inaczej. Większe zło czekało  nas dopiero później. Jako, że sobotni wieczór spędzaliśmy na pewnym koncercie wracaliśmy do domu dopiero rano. Postanowiliśmy udać się na poznański PKP, gdzie siedząc w KFC spędzaliśmy swój czas. Oczywiście planowo ok. 2.30 wspomniany KFC jest zamykane na półtorej godziny ze względu na przerwę.  Nic nadzwyczajnego . Schodząc na parter usiedliśmy pod ścianą. <span id="more-3"></span>Do ponownego otwarcia KFC sporo jednak zdążyłem zaobserwować. Praktycznie cały czas pojawiały się menele zaczepiający ludzi o pieniądze na wódkę .</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-4" title="bloki" src="http://www.tomroad.pl/wp-content/uploads/2010/02/bloki-150x150.jpg" alt="bloki" width="150" height="150" /></p>
<p>Czasami robili to bardziej, a czasami mniej agresywnie. Gorsze było jednak przed nami. Krótko przed godziną 4.00 zaczęliśmy kierować swoje kroki w kierunku KFC, gdzie natrafiliśmy na ludzi czekających tylko, aby  wejść do środka. Wtem ni stąd, ni zowąd pojawiła się kilkuosobowa grupa dresów. Było ich słychać z drugiego końca korytarza, zaś czuć jeszcze bardziej. Wyraźnie otumanieni alkoholem zaczęli dobijać się do KFC. Najgorsze było jeszcze przed nami, ponieważ agresorzy zaczęli kopać w te drzwi. Po chwili zniknęli, by ponownie się pojawić. Kopali z całej siły w drzwi, które zaczęły się stopniowo tłuc.  Opisywani kryminaliści wzięli głowę jednego z nich i uderzyli w te drzwi . Słychać było trzask pękającej szyby. Ludzie stali w milczeniu. Na wielu twarzach malowało się przerażenie. Zebrał się spory tłum gapiów. Dopiero po dłuższej chwili do akcji wkroczyła ochrona, która złapała owych dresów. Zainterweniowała jednak zbyt wolno i dopiero wtedy, gdy zrobiła się większa grupa gapiów. Rzeczą pewną jest, że do tego czasu sto razy zdążyliby skatować bogu ducha winnego człowieka, który znalazł się na tym przystanku. Takie rzeczy stanowią normę w wielu miastach i miasteczkach w naszym kraju. Ludzie czują się coraz mniej bezpieczni. Pozostaje mieć pytanie. Co robić, aby temu przeciwdziałać. Na chwilę obecną obserwuję tylko bezczynność polskich władz i  prawa jako takiego.  Odwet płodzi strach robiący za źródło pewnego rodzaju znieczulicy.  Owa znieczulica sprawia, że mało kto odważa się przedsięwziąć interwencji . Współczesne jakże wygodne więziennictwo nie stanowi żadnego odstraszacza dla kryminalistów. Przeciwnie. Zyskają tam umiejętności, które pozwalają się im znaleźć się w przestępczym światku. Moim znaniem powinno się zaostrzyć prawo. Kara śmierci powinna być niestety przywrócona mając na uwadze morderstwa z premedytacją ( nie w afekcie bądź w obronie własnego życia ). Więzienia powinny przypominać bardziej obozy pracy o surowych warunkach i zaostrzonym rygorze. Na zakończenie przytoczę zdanie wypowiedziane prze mojego znajomego wtedy na PKP. „ W takim momentach żałuje, że nie żyjemy w czasach socjalistycznych”. Milicja by się takimi odpowiednio zajęła. Nie jestem zwolennikiem tego ustroju, ale fakt faktem…przestępczość w tamtych czasach nie była aż tak spora.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.tomroad.pl/?feed=rss2&amp;p=3</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

